wtorek, 23 sierpnia 2022

Nasze wrażenia po pierwszym dniu praktyk w Hiszpanii

Zuzia J. oraz Laura -kawiarenka „La Collina Beach”- Torremolinos- Hiszpania

Tegoroczne praktyki odbywamy za granicą, w miejscowości Torremolinos, w Hiszpanii w tutejszej najpopularniejszej kawiarence „La Collina Beach”. Oferują oni przepyszne śniadania mięsne, jak i wegetariańskie. Słyną głównie z Hiszpańskiej przekąski zwanej Churoos, który filmik z przygotowywania znajduje się poniżej. Mają szeroki wybór śniadań oraz napoi, również z świeżo wyciskanych owoców. Kawiarnia połączona jest z restauracja o nazwie Oveja Negra, ktora prowadzą właściciele Kawiarenki. W miejscu pracy musimy dbać o czystość obiektu, oraz obsługę klientów na wysokim poziomie. Każdy gość otrzymuje od nas wode niegazowana, która nie jest wliczana w rachunek. W pracy, jesteśmy uczone zarówno jezyka hiszpańskiego jak i obsługi klientow. Przygotowujemy stoły, układamy sztućce oraz filiżanki. Rozwijamy swoje umiejętności komunikacyjne w języku angielskim, opanowujemy podstawowe umiejętności komunikacyjne w języku hiszpańskim oraz uczymy pracować się w zgranym zespole. Przydzielany również klientom miejsca gdzie mogą zasiąść i zjesc swoje zamowienie, zbieramy zamówienia oraz podajemy jedzenie oraz napoje klientom.
Jednym zdaniem, praca za granica wymaga znajomosci języków jak i również umiejętności przystosowania się do innego otoczenia w którym nasz ojczysty język nie jest używany.






Julia S.- hotel Parasol Garden- Torremolinos
Praktyki za granicą stały się moim małym celem już w trakcie składania dokumentów do szkoły, gdy tylko się o tym dowiedziałam. Zastanawiało mnie zawsze jak to jest, miesiąc setki kilometrów od domu, inny kraj, inny język, inni ludzie - to wszystko brzmi jak sen, a teraz jestem tutaj - w Torremolinos, uczę się nowych rzeczy, pracując na kuchni w hotelu Parasol Garden. Zdobywam doświadczenie I przede wszystkim dobrze się bawię korzystając z uroku ciepłej Hiszpanii. Już pierwszego dnia zostaliśmy miło przywitani przez obsługę hotelu, po czym odpoczęliśmy w pokojach, a następne dni mijały dość szybko - poznałam wtedy osoby z którymi pracuje na kuchni; dzięki Pani Karolinie poznaliśmy I zwiedzaliśmy Malagę; przypomnieliśmy sobie podstawy języka hiszpańskiego oraz pojechaliśmy na wycieczkę do Grenady, gdzie zwiedzaliśmy małe Miasteczko leżące u stóp pałacu Alhambra - głównego punktu wycieczki. Podczas praktyk, które odbywają się 5 dni w tygodniu po 4-5 h staram się mówić I zapamiętywać zwroty po hiszpańsku, lecz można się dogadać również w języku angielskim. Do tej pory do moich obowiązków należało krojenie warzyw i owoców, wykładanie potraw gotowych, przygotowywanie pizzy, lecz dużo jeszcze przede mną, a na te chwilę idzie mi bardzo dobrze. Pod okiem szefa kuchni można się dużo nauczyć i fajnie spędzić czas. Praktyki zagraniczne dają mi wiele możliwości i uczą wielu nowych rzeczy, a w dodatku jest to ciekawe, niezapomniane przeżycie. Po pierwszym tygodniu w Hiszpanii, jestem w stanie stwierdzić, że startowanie do projektu było najlepszą decyzją.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

tak było na praktykach na Maderze