Stanisław oraz Cezary- hotel Parasol Garden - Torremolinos
Pracuję w Hotelu Parasol Garden na kuchni, a Czarek jako kelner. Oprócz obierania ogórków i ziemniaków, przygotowuję różne potrawy, od owoców morza po dania warzywne i desery. Natomiast Czarek zajmuje się obsługą konsumenta, utrzymaniem porządku na sali konsumenckiej. Pracownicy hotelu są przemili i wyrozumiali, atmosfera w pracy jest pełna pozytywnej energii co sprawia ze bardzo przyjemnie się tu pracuje. Ogólny odbiór Hiszpanii jest bardzo pozytywny.
Igor J.- hotel Parasol Garden- Torremolinos- Hiszpania
Pierwszego dnia zostaliśmy zapoznani z miejscem pracy i zakresem obowiązków kelnera, przedstawiliśmy się zespołowi oraz wręczyliśmy im drobny upominek. Drugiego dnia razem z Kubą zostaliśmy wrzuceni na głęboka wodę, ponieważ trafiliśmy na porę obiadową, jednak szybko odnaleźliśmy się jako kelnerzy i od razu nam się spodobało. W następnych dniach było tylko lepiej, stałem na barze (przyjmowałem zamówienia od klientów, nawet tych z Hiszpanii i lałem drinki). Francesco pokazał mi wiele różnych ciekawych czynności oraz dawał mi możliwość wykonywania ich (zmienianie kegi z piwem, otwieranie mnóstwo butelek wina, jeżdżenie wózkiem sklepowym do piwnicy po wino, polerowanie oraz zmienianie napoi w nalewakach). Praktyki w Polsce nie dorównują praktyką za granicą, dlatego każdemu kto ma możliwość polecam skorzystać z wyjazdów które oferuje nasza szkoła.
Kuba G.- hotel Parasol- Torremolinos- Hiszpania
Pierwszego dnia po przylocie do Hiszpanii Pani Magda przedstawiła nas pracodawcy, który pobieżnie przedstawił nam nasze obowiązki i współpracowników.
Następnego dnia z Igorem rozpoczęliśmy pracę w hotelowej restauracji, od razu zostaliśmy poddani próbie, gdyż na start trafiliśmy na najbardziej ruchliwy moment dnia. Szybko dostosowaliśmy się i bez problemów zakończyliśmy sprzątanie restauracji po obiedzie. Kiedy wszyscy goście opuścili restaurację ponownie nakryliśmy do stołów, wypolerowalismy naczynia oraz szklanki, posprzątaliśmy stoliki na tarasie i poustawialiśy krzesła. Następnie pomagaliśmy na barze, uzupełniliśmy wiaderka z lodem, wynieśliśmy śmieci oraz butle z gazem. Kolejne dni wyglądały bardzo podobnie i tak zakończyliśmy pierwszy tydzień praktyk. W drugim tygodniu przyszła pora na ranną zmianę i sprzątnie po śniadaniach, następnie znów zajęliśmy się tarasem i pomagaliśmy na barze.
Jak do tej pory dobrze się nam pracuje i poznaliśmy dużo wspaniałych ludzi, do Polski będziemy wracać niechętnie.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz